Dlaczego Aleksander Wielki najpierw przeszedł do Persji, a później do Indii i Azji Środkowej? Co tam było mu potrzebne? Według teorii Lwa Gumilowa – nic! „Wszystkie te wielkie wojny nie są prowadzone, ponieważ są komuś potrzebne (najmniej ich uczestnikom), ale dlatego, że istnieje coś, co nazwałem "pasyjonością", – to z łacińskiego "namiętność"”. Lew Gumilow udowadnia, że to całkiem realny motyw zachowania nie tylko Aleksandra Wielkiego, ale też Korneliusza Sulla w Rzymie, Ernanda Cortésa, który udał się do Ameryki z ryzykiem dla życia. I Napoleona, który dążył nie do materialnego dobrobytu, ale do nieograniczonej władzy nad światem.
Swoją teorię Lew Gumilow „zobaczył”, siedząc w celi: promień światła padał z okna na cementową podłogę. Autorowi przyszło do głowy, że pasyjoność – to energia, taka jak ta, którą wchłaniają rośliny.
Książka bazuje na wiekach etnosu, cyklach życiowych etnosu, pojawieniu się pasjonatów, którzy rodzą procesy etniczne.