Kto zmagał się z kacem, ten wie: rzadko człowiek czuje się tak samotny, źle i nikczemnie.
Co może pomóc? Iniekcje witaminowe? Gogel-mogel? Odtrucie? Terapia szokowa?
W poszukiwaniu idealnego lekarstwa, Shonessy Bishop-Stoll wypróbował wszystko, a nawet przesadził. Manewry w samolocie bojowym, skok z wieżowca, pływanie z morsami, wizyta u kapłanki voodoo…
Jego badania obejmowały dziesiątki krajów i wszelkie możliwe sposoby, aby stanąć na nogi.
Książkę, opłaconą zdrowiem autora, wzbogaca kulturowa i medyczna historia kaca oraz prób radzenia sobie z nim.
Z najdłuższego eksperymentalnego kacu, jaki kiedykolwiek widziała ludzkość, Bishop-Stoll wynurzył się nie tylko z dowcipną książką o tym, co niepokoi tak wielu, ale także z własnym przepisem mającym na celu uwolnienie cierpiących od męczarni.