«Przemoc domowa» stała się powszechnym terminem, oznaczającym przemoc ze strony osoby, która rzekomo cię kocha i deklaruje troskę o ciebie. Władze kościelne podkreślają swój paternalizm i swoją «ojcowską troskę» o swoje «dzieci». I to pozwala im nie tylko dopuszczać przemoc, ale także ją usprawiedliwiać.
Jednym z zabiegów tego usprawiedliwienia – jest zaprzeczenie: mówią, że w historii prawosławia nie było inkwizycji i policyjnej przemocy. W rzeczywistości istniała i teoria, i praktyka przymuszania do wiary. Co więcej, zarówno jedno, jak i drugie pochodziło od prawosławnych świętych i zostało zapisane w prawie kościelnym. Ta książka dostarcza obfitych faktów. I pokazuje, że to nie przypadkowe «odchylenia», ale coś, co jest mocno wplecione w matrycę kultury prawosławnej i gotowe do reprodukcji.
Jednocześnie autor, przed swoją wymuszoną emigracją były profesor Moskiewskiej Akademii Duchownej, uważa, że nawet w ramach prawosławia człowiek może dokonać swojego osobistego wyboru – stać się prymusem w szkole «teologii nienawiści», lub być outsiderem, ale po stronie «teologii miłości».