Z tej książki dowiesz się, jak, kiedy i za pomocą czego człowiek nauczył się wydobywać dźwięki z powietrza i w ogóle po co mu to wszystko było potrzebne. Ale książka, oczywiście, nie jest tylko o instrumentach muzycznych dmuchanych. Są one tylko zewnętrznym przejawem nieodparty potrzeb i cech charakterystycznych dla gatunku Homo sapiens – ciekawości, pomysłowości i ostrego pragnienia wypróbowania wszystkich możliwości, jakie oferuje świat, w którym ten gatunek w naszej postaci zamieszkuje. Zaspokajając swoją wrodzoną pasję do muzykowania, człowiek używał nie tylko rąk i nóg, ale również przystosował do tego oddech.
A kiedy okazywało się, że do pełnego szczęścia nie wystarczało i to, znajdował wszelkie, czasami najbardziej egzotyczne sposoby wtłaczania powietrza do instrumentów muzycznych – od nadchodzącego powietrza po kompresory.
Więc porozmawiamy o szczególnym przypadku człowieka rozumnego – Człowieku dmuchającym, Homo inspirans.