Simon Boas – gadatliwy i hojny, wysoki, z szerokim uśmiechem. Pracował jako pracownik humanitarny, a w wieku 46 lat dowiedział się, że choruje na raka w ostatnim stadium.
Jego artykuły o chorobie stały się wirusowe i rozeszły się po całym świecie. Jeszcze za życia autora ta książka zajęła 2. miejsce na Amazonie, a nawet królowa Wielkiej Brytanii poprosiła o egzemplarz.
Książka przypomina, jak ważne jest cieszenie się życiem i właściwe ustalanie priorytetów, oddzielanie znaczących doświadczeń od nieistotnych. Daje siłę do przeżycia ostatniego okresu życia, nie bojąc się śmierci, lecz przyjmując ją spokojnie. Simon Boas podaje 3 powody, dla których umrze z spokojną duszą i uśmiechem na twarzy:
1. «Po pierwsze, pociesza mnie myśl, że żyłem naprawdę dobrym – niemal idealnym – życiem».
2. «Druga pocieszająca myśl: nikt nie wie, czy jest Bóg, czy życie po śmierci, ale wydaje mi się mało prawdopodobne, że nasze istnienie – to tylko krótka i przypadkowa iskra świadomości pomiędzy dwiema wiecznościami nic».
3. «I w końcu, myśl, do której ciągle wracam – jakże mieliśmy szczęście żyć. Istnieć – to znaczy wygrać w loterii».