Twórczość Michaiła Załdornowa od dawna przekroczyła ramy satyry i humoru. Jego zainteresowania są różnorodne: numerologia, historia, etymologia życia rosyjskiego oraz nieskończone dochodzenia dotyczące pochodzenia słów.
Jak nauczyć się rozumieć pierwotne znaczenie znanych słów, słyszeć naturalny drżenie rodnego języka? Być może komuś wystarczy przeczytać autobiograficzną powieść Michaiła Załdornowa o tym, jak on, będąc jeszcze początkującym dziennikarzem, pojechał na Syberię, aby napisać esej o starowiercach i spotkał w tajdze wiedźmę.
Od tamtej pory minęło wiele czasu. Autor podróżował po świecie, wsłuchując się w mowę naszą i innych narodów. Prowadził badania, siedział w archiwach. Zachęcając do chwalenia swojego rodu, Michaił Nikolajewicz opowiada niezwykłe rzeczy o pochodzeniu prostych słów: tata, mama, babcia, ciocia – oraz słow-zagadek dla współczesnego młodego pokolenia: synowa, szwagier, bratowa.
W tej książce czeka na was pasjonujące interpretacje wątków rosyjskich bajek i znanych świąt kalendarzowych. Usłyszycie, co szepczą litery naszego alfabetu, i doświadczycie dumy z ojczystego języka, dowiadując się, że język angielski – to zepsuty rosyjski.