Nowy Rok w dawnych czasach obchodzono zarówno w marcu, jak i we wrześniu. Coś nie pasowało! Wtedy Piotr I podjął najmądrzejszą decyzję: środek zimy, noc, ludzie zmęczeni zimnem — i hałaśliwe, wesołe, obfite święto, które daje siłę, radość i nadzieję. Obchodzili go z rozmachem zarówno cesarze, jak i arystokracja z kupiectwem, a my — radzieccy obywatele wielkiego kraju.
Julia Ewdokimowa już po raz kolejny (17 książek!) zaskakuje nowymi propozycjami podróży. Teraz jest to wyprawa w głąb naszej historii, w tradycje najukochańszego święta, przy stole nakrytym najpyszniejszymi potrawami. Spróbujmy więc kaczki po carsku i pieczonego mięsa marynowanego w kwasie; galarety z solonych grzybów i kurnika; radzieckich klasycznych kanapek z szprotkami i sałatki „Mimosa” z jej historią, oraz wielu innych interesujących dań.
Książka jest barwna, z mnóstwem ilustracji, pysznych przepisów i opowieści.
Szczęśliwego Nowego Roku! Niech będzie on szczęśliwy dla wszystkich!