"Od maja tego roku aż do początku następnego mieszkałem w górach…" Malownicze, ciche miejsce, idealne do twórczości. Skromny jednopiętrowy budynek w europejskim stylu, wystarczająco przestronny dla singla, należał do znanego w Japonii artysty. Wszystko byłoby spokojne, gdyby nie obraz "Zabójstwo komandora", znaleziony na strychu, gdyby nie dzwon buddyjskiej dzwonka nocą, gdyby nie dziwny grobowiec, który pojawił się spod kamiennego kurhanu pośród zarośli, gdyby nie spotkanie z estetą Męnsikiem, który za niewyobrażalne pieniądze poprosił o namalowanie portretu, najpierw swojego, a potem, być może, jego córki, gdyby nie próby zrozumienia samego siebie. "Czyżby to, co dzieje się wokół mnie, zaczęło się od tego, że przyniosłem na świat ten obraz? I tym samym otworzyłem krąg?" Ten obraz odwrócił życie głównego bohatera i wpłynął na wszystkich, którzy go widzieli. Stworzył w naszym świecie jeszcze jedną rzeczywistość. Jak to wszystko możliwe?