«Z taką figurą lepiej tego nie nosić». «Talia to twoja problematyczna strefa». «Wygląda dobrze jak na swój wiek». Kobieta non stop otrzymuje sygnały, że z jej ciałem coś jest nie tak, trzeba je poprawiać, kontrolować, modyfikować. Sposoby chodzenia, siedzenia, rodzenia, nawet trzymania łyżki zależą od epoki, miejsca i wychowania, ale my uporczywie uważamy nasze nawyki za naturalne, a gusta — indywidualne. Filozofka Anastazja Toropowa bada, jak kultura, ideologia i ekonomia kształtują wyobrażenie o normalnym ciele: od starogreckiej kobiety jako «słabego mężczyzny» i gorsetu jako narzędzia społecznej nierówności po Kim Kardashian jako idealne ciało społeczeństwa konsumpcyjnego. Na stronach jej fascynującej książki obok siebie stają David Lynch i Arystoteles, Nadieżda Kadyjewa i Charli XCX, Olga Buzowa i Kartezjusz, syndrom Pinterest i oddychanie macicą. Analizując modę, reklamę, praktyki duchowe, randki i media społecznościowe, autorka pokazuje, w jaki sposób codzienne rytuały kształtują naszą cielesność — i dlaczego tak trudno odróżnić w swoim ciele to, co nasze, od tego, co obce.