Gëlvinowie wydawali się wcieleniem amerykańskiego snu: ojciec – bohater wojenny, matka – wzorowa gospodyni, dziesięciu synów i dwie córki, duży dom w malowniczej dolinie. Każde z dwunastu dzieci miało wielkie nadzieje. Donald był wybitnym sportowcem, John i Brian – utalentowanymi muzykami, a Richard – zdolnym matematykiem. Jednak z czasem otoczenie zaczęło zauważać, że w domu przy ulicy Hidden Valley coś jest nie tak…
Rodzina Gëlvinów skrywała tajemnicę, ale ich trupy w szafie stały się własnością publiczną i główną naukową zagadką XX wieku, nad którą przez dekady głowili się genetycy i psychiatrzy. A za kulisami wieloletnich badań rozgrywała się prawdziwa tragedia: nadużycia, przemoc seksualna, narkotyki, a nawet morderstwo. Bycie Gëlvinem oznaczało albo samodzielne wpadnięcie w szaleństwo, albo obserwowanie, jak to robią bliscy.
Znakomite śledztwo Roberta Kolkera – niesamowita historia jednej rodziny, która dała nadzieję na uzdrowienie milionom ludzi.