Bycie dorosłym nie jest łatwe, dorośli czasami bardzo się męczą życiem i samymi sobą. I od tego nie można uciec i nie można nawet zajrzeć za kulisy i powiedzieć: «Tuki-tuki! Jestem w domku, mam przerwę». A czasami tak bardzo chce się schować w schronieniu choć na dziesięć minut. Wszyscy czasami jesteśmy żółwiami, których życie przewraca na skorupę i zostawia bezradnie miotających się łapkami do góry. W takich momentach bardzo chce się uciec w tajny kącik, z dala od problemów i wiecznego zmęczenia. Oto twoje schronienie — ta książka.
Jest jak kompres: przyłóż ją do swojej głowy, a powoli cały ból zniknie.
Jest jak elegancka chusta, długa-przeddługa, ciepła-przepełniona ciepłem. Owiń się w nią z głową, stwórz sobie przytulny kokon, przeczekaj w nim trudne dni. Siedź w kokonie, ile potrzebujesz. Pamiętaj, że wszystko mija, blizny się goją, ciche czarne śniegi milkną.
Jest jak skwierczący placuszek. Dychnij na niego, zamocz w miodzie i rozkoszuj się. Przed tobą wiele pyszności. I bardzo zdrowych, ten placuszek nie odłoży się u ciebie na tyłku, słowo honoru.
Czytaj ją powoli — cały świat na pewno poczeka. A potem koniecznie wyjdź z tajnego kącika i zajmij swoje miejsce. Bez ciebie w murozdaní jest pustka.