W przedstawionej czytelnikowi pracy autor, psychiatra, psychoanalityk ze szkoły lacanowskiej, znany klinicysta, bada fenomen seryjnego mordercy Henriego Désiré Landry'ego.
Wśród wielu podobnych historii ten przypadek wyróżnia się uderzającą racjonalnością przestępcy (nikt wówczas nie miał wątpliwości co do jego poczytalności).
W sprawie istnieje wyraźny motyw materialny, chociaż przykryty szlachetnymi pobudkami - troską o dobro zubożałej rodziny.
Za systematycznym uwodzeniem kobiet (jest ich 283), co przypomina Don Juana, i bezśladowym niszczeniem ograbionych ofiar, nie stoi nic poza słowami samego Landry'ego, przyjętymi za pewnik - rodzina, jej dobrobyt, niepokój ojca rodziny, który wypełnia swój obowiązek do końca, nawet w tak odpychający sposób.
I mimo to, analiza w świetle współczesnych koncepcji psychologicznych szeregu dostępnych faktów tej odległej sprawy (1919 r.) pozwala zobaczyć Landry'ego w zupełnie nowym świetle.