Kultura patriarchalna od wieków narzucała kobietom ideały pokory, ofiarnego służenia i pokory, rolę domowego anioła i konieczność bycia „miłą”. Bohaterki Helen Lewis nie da się nazwać miłymi. Ich imiona były związane ze skandalami. Złożone, nietolerancyjne, niewygodne, czasami agresywne, czasami zabawne — oryginały, dziwaczki, wytrwałe, z maksymalną szczerością mówiły o problemach i pokazywały nienormalność tego, co zwyczajne, łamały stereotypy i zmuszały społeczeństwo do przemyślenia ról płciowych, zmieniały układy, normy prawne i instytucje państwowe — w interesie wszystkich innych. Dzięki nim kobiety zyskały prawa, z których, często nawet się nad tym nie zastanawiając, korzystają dzisiaj: prawo do dysponowania swoim ciałem i głosem, swoim czasem i dochodami, prawo do popełniania błędów i ich poprawiania. Pełna żywych i trafnych obserwacji politycznych, jednocześnie zabawnych i informacyjnych, ta książka to trzeźwa, gorzka, wesoła i nieustraszona historia feminizmu, jego zwycięstw i porażek oraz manifest wszystkich tych kobiet, które nie są gotowe być „wygodne”.