Początkowo Ziemia była nieprzyjaznym, obcym miejscem: na planetę nieprzerwanie uderzały strumienie substancji chemicznych, była pokryta bulgoczącymi oceanami, a krajobraz kształtowały nieustanne erupcje wulkanów. Pośród tego żywiołowego chaosu i katastrof rozpoczęło się życie. Pierwsze komórki, przypominające mydlane bańki, z odwagą i śmiałością rzuciły wyzwanie martwemu światu. Życie na naszej planecie przetrwało przez tysiąclecia, dostosowując się do wszelkich, nie przesadzając, warunków, z jakimi mogły się zmierzyć organizmy żywe, i rozwijało się, przechodząc drogę od najskromniejszych form do ekscytującej i niezwykłej historii naszego własnego gatunku.
W tej książce, dzięki zaraźliwemu entuzjasmowi i naukowej precyzji autora, znanego angielskiego paleontologa i specjalisty w dziedzinie biologii ewolucyjnej, przed naszymi oczami mkną ostatnie 4,6 miliarda lat. Opierając się na najnowszych danych naukowych, Henry Gee jasno i przystępnie opowiada pouczającą historię o przetrwaniu i wytrwałości, rzucającą światło na to, jak kruche było zrównoważenie, w którym zawsze istniało życie.
«Interesująca, liryczna historia». (Nature)