W różnych zakątkach świata ciekawy turysta co i rusz natrafia na posągi groźnych mężczyzn — pieszych i konnych. Miejscowi mieszkańcy już nie zauważają tych patetycznych pomników, uważając je za nieodłączną część miejskiego krajobrazu. Najczęściej brwi bohatera są zmarszczone, przenikliwy wzrok utkwiony w dali, postawa dumnie, a w rękach trzyma broń lub wskazuje jedną z nich w jasną przyszłość. Uwiecznieni w kamieniu i brązie, ci liderzy są znani mieszkańcom z podręczników historii, powieści i filmów. Tymczasem to właśnie ci ludzie kiedyś przynieśli swoim krajom chwałę i określili ich położenie na światowej mapie.
Książka fińskiego pisarza i badacza Ari Turu-nena odsłania nam nie heroiczne, a nieprzyjemne strony potężnych działaczy. Władcy, politycy, zdobywcy — im więcej ludzi zabijali, podboili i podporządkowywali swojej woli, tym większą prawdopodobieństwo, że stawiano im pomniki. Wielcy bohaterowie swojej ojczyzny w sąsiednich państwach zazwyczaj uważani byli za złoczyńców i przestępców. Aleksander Wielki, Włodzimierz Lenin, Vasco da Gama, Iwan Groźny, Martin Luther i inni działacze tutaj — nie są bohaterami, a „złymi facetami”, łączy ich jedna cecha: spieranie się z nimi było niesamowicie niebezpieczne.
Książka Ari Turu-nena stała się bestsellerem w Finlandii, podobnie jak poprzednie książki autora — „Powszechna historia arogancji, pychy i snobizmu” i „Tylko po tobie”.