Julia Nachalova – niezwykła piosenkarka, o niezwykłym brzmieniu głosu, zapadającym w pamięć stylu wykonywania. Gdziekolwiek się pojawiła, wszystko wokół niej natychmiast napełniało się światłem, ciepłem, radością, stając się niezapomnianym świętem. I jeśli chwile jej krótkiego życia nie mogą zostać przywrócone, to można je zatrzymać, co próbowali zrobić autorzy tej książki. Jest napisana tak, jak pisze się muzykę, komponuje się balladę. To listy-refleksje ojca piosenkarki – poety i kompozytora, w których wspomina jej dzieciństwo, lata szkolne, zajęcia muzyką i śpiewem, pierwsze zwycięstwa na konkursach dziecięcych, opowiada o jej karierze, kolorowym życiu artystycznym, o współpracy z kolegami z show-biznesu L. Dołiną, I. Ponarowską, U. Afanasiewem, N. Baskowem i innymi. To także kilka listów do córki Wery, w których rozmawia z mamą, dzieli się z nią wydarzeniami swojego życia. W książce zawarte są teksty piosenek Julii, które napisała sama, a także stworzyła jej ulubiona ciocia Antonina Włodzimierowa i ojciec Wiktor Nachalow. Wiele z nich od dawna stało się hitami, które wciąż brzmią w radiu i telewizji.