W kolejnym odcinku dziennika publicystycznego znajdują się zapiski z lat 2024-25, w których głównym bohaterem niespodziewanie okazuje się Donald Trump. Joker światowej polityki stał się dla wojny rosyjsko-ukraińskiej ostatnim, choć bardzo słabym, źródłem nadziei na jej zakończenie. Wojna nadal trwa, a Oleg Kaszin prowadzi jej unikalną kronikę.
"Ta książka to moja osobista porażka, osobiste fiasko. Podtytuł dla niej, "Od pogrzebu Nawalnego do końca wojny", wymyśliłem jeszcze wiosną 2024 roku, kiedy w ISIA Media ukazał się mój dziennik pierwszych dwóch lat wojennych - "Nic dobrego. Od początku wojny do pogrzebu Nawalnego" w czerwonej okładce, - i generalnie pozostawało tylko czekać na koniec wojny i oddać książkę do druku. Teraz, kiedy widzę, że tekstów napisanych od tamtej pory nazbierało się już na więcej niż jedną książkę, pora przyznać, że mój optymizm zagrał mi niedobry żart, to znaczy końca wojny, jak czekałem, tak nadal czekam, ale nie ma sensu trzymać tekstów do tomiku, który kończyłby się pokojowym happy endem. No, albo, jeśli nadal być optymistą - nadszedł czas, aby w formacie "Dziennika pisarza" podsumować dotychczasowy etap, przypominając okres między wiosną 2024 roku a połową 2025 roku." Oleg Kaszin