Ludmila Pietruszewska - osoba, która umie pracować z chaosem. Zna go od głodnego wojennego dzieciństwa. Dziś ta dziewczynka, która śpiewała na podwórkach Kujbyszewa dla chleba, to znana pisarka, o której mówią: "wielka". I tak jest. Wielka Pietruszewska - zawsze głos czasu. I w swoich sztukach ("Lekcje muzyki", "Trzy dziewczyny w błękicie", "Moskiewski chór", "Chinzanо"), i w prozie ("Swój krąg", "Czas noc"), i w scenariuszach (oczywiście, "Bajka baśni"), i w wierszach, i w pieśniach, i w obrazach...
Ale dziś Pietruszewska mówi: "Czasu nie ma". Tak nazwała swoją książkę, którą od dawna chciała zebrać z tekstów internetowego pamiętnika, rozpoczętego jeszcze w 2016 roku. To kronika tego, jak żyjemy w ostatnich latach, przewodnik w midst chaosu, absurdu i strasznych zmian. Tutaj wszystko jest nazwane własnymi imionami, wszystko jest uczciwe, zabawne, przenikliwe i bez strachu. Tak, jakby czasu już nie było. Nie ma sprawiedliwości, spokoju... wiele rzeczy nie ma. Ale, mówi Pietruszewska, jest bukiet dzwonków. I nasze dzieci, i wolność, oczywiście.
Pietruszewska Ludmiła Stefanowna - prozaik, dramaturg, poeta, scenarzysta, autor akwarel i monotypii, artystka i reżyserka ośmiu własnych filmów animowanych ("Studio ręcznych prac"), kompozytor i piosenkarka, twórczyni wędrownego teatru "Kabaret Ludmiły Pietruszewskiej".