Kolorowe jedzenie uliczne – to jedna z tych rzeczy, dla których turyści przyjeżdżają do Korei Południowej. I to nie dziwi, bo uwielbiają je wielu celebrytów - aktorów, idolów, prowadzących popularne programy.
Jeszcze zaledwie dziesięć lat temu jedzenie uliczne w Korei Południowej było dość monotonne - tteokbokki, sundae, ramen, placuszki warzywne i kimbap, ale teraz to – cała feeria smaków, prawdziwa estetyka dla oczu oraz unikalne potrawy, których nie ma nigdzie na świecie. Wyobraźcie sobie tylko: słynne corn dogi, chleb jajeczny, tosty, smażony kurczak, gigantyczne gofry, pizza chicagowska, bułeczki czosnkowe z serem kremowym, herbata bąbelkowa, smażone lody-marshmallow i wiele więcej.
Chcecie spróbować jak najwięcej na raz, nie wychodząc z własnej kuchni? W takim razie załóżcie fartuch, weźcie do rąk tę książkę i niezbędne składniki. Przepisy, z których każdy autor przywiózł z swojej niesamowitej podróży po Korei Południowej, zaskoczą was dostępnością produktów.