„Na początku wszystkich początków była fizyka”. 14 miliardów lat. Lot normalny. A przecież kiedyś, zaraz po Wielkim Wybuchu, Wszechświat zwiększył się na tyle, że osiągnął rozmiary grejpfruta. W ciągu tych 10(-33) sekund w jej historii minęła cała epoka. Kiedyś we Wszechświecie było tak gorąco, że nie mogły się jeszcze uformować gwiazdy, a potem wszystko stało się znacznie ciekawsze. Wyjdź w jasną noc na ulicę, podziwiaj przestrzenie Drogi Mlecznej, a potem przeczytaj tę książkę i zrozum, że historia wszystkiego na świecie dopiero się zaczyna. Masz w rękach fascynującą i hipnotyzującą książkę dla wszystkich, którzy lubią patrzeć w niebo i chcą zrozumieć, co tam widzą. Witaj we Wszechświecie (przy okazji, nie zapomnij o ręczniku)!
Co zmieniło się od momentu wydania poprzedniej wersji książki? Odkryto ponad pięć tysięcy egzoplanet. Pojawiły się nowe detektory, zdolne do uchwycenia fal grawitacyjnych z źródeł oddalonych o miliardy lat świetlnych od Ziemi. Spojrzeliśmy na pięć ciał niebieskich, w tym Marsa, które uważaliśmy za nieciekawe, zbyt zimne i małe. Zbudowaliśmy nowe naziemne i kosmiczne obserwatoria. Niemożliwe jest w kilku zdaniach zmieścić wszystkie odkrycia w biologii, astronomii i astrofizyce, dokonane w ostatnim czasie. Tak więc baza wiedzy naukowej, na której opiera się nasze postrzeganie Wszechświata, została zaktualizowana.