Historie opowiedziane w «Republika SzKID» nie są wymyślone. SzKID – Szkoła imienia Dostojewskiego, internat dla bezdomnych dzieci, – naprawdę istniała w latach 20. XX wieku. Rewolucja, wojna domowa, głód, bieda – oto rzeczywistość tamtych czasów. Ludzie przystosowywali się, jak umieli. Niektórzy odnosili sukcesy, inni – niestety… W rezultacie ogromna liczba nieletnich dzieci znalazła się na ulicy. Aby przeżyć, musiały żebrać, kraść, rabować, tworzyć bandy. Dyrektor «republiki SzKID», Wiktor Nikołajewicz Sorokin, którego wychowankowie nazywają w skrócie Vikniksorem, udaje się kierować buntowniczą, pomysłową aktywnością byłych małoletnich bandytów, złodziei, chuliganów na drogę resocjalizacji, dostrzegać w nich pragnienie stania się pełnoprawnymi członkami społeczeństwa. Uczniowie protestują, organizują powstania przeciwko nauczycielom, rozmyślają, jak by tu uciec z tej placówki, ale… pozostają. Bo chcą się uczyć i, jak sami mówią, «wyjść w świat». Autorzy książki własnymi oczami, od wewnątrz, widzieli i znali szczegóły życia w SzKID, ponieważ sami byli jej wychowankami. Dlatego w fabule tak wiele interesujących i wiarygodnych detali, tragicznych, czasem przerażających, ale często błyskotliwie zabawnych…