Dmitrij Markow o nowej książce:
"Od momentu wydania mojego pierwszego albumu fotograficznego #Roboczy minęło prawie pięć lat.
W tym czasie zebrało się mnóstwo nowych zdjęć; wybierając najlepsze i biorąc jako podstawę udaną wystawę w Centrum Gogola, wspólnie z wydawnictwem Treemedia przygotowaliśmy nowy album: „Rosja w kwadracie”.
Po co w ogóle publikować fotografie, które już zostały opublikowane i leżą w sieci w ogólnym dostępie?
Widzę dwie przyczyny.
Po pierwsze, wydarzenia w tym roku skłaniają do niepokojących myśli, że wspomniany „ogólny dostęp” jest zjawiskiem kruchym i zależy od politycznej agendy. Oczywiście, prawdopodobieństwo zablokowania Instagrama jest niewielkie, ale nie można całkowicie wykluczyć takiego scenariusza. W związku z tym chciałbym zachować wieloletni archiwum fotograficzne w solidnym, analogowym formacie.
Po drugie, chcę, aby te zdjęcia pozostały u tych, którzy widzą w fotografiach cząstkę swojego życia. Ponieważ to — część naszej historii. To nasze dzieciństwo na sypialnych obrzeżach, nasi sąsiedzi na ławkach przy wejściach, znajome ulice naszych miast i, oczywiście, my sami. Mnie, jako fotografowi, schlebia uznanie za granicą, ale, kładąc rękę na sercu, moi najdrożsi i ulubieni widzowie to ci, którzy dostrzegają coś znajomego w tych obrazkach. Ci, którzy, podobnie jak ja, czują więź, pamiętają przeszłość lub odgadują teraźniejszość. To oni są moimi najważniejszymi widzami.
I właśnie dla nich ten album".