XIX wiek - "złoty czas" literatury latynoamerykańskiej. Początek nowej prozy latynoamerykańskiej datuje się na rok 1949. Właśnie wtedy powstały pierwsze "magiczne książki" - "Ludzie z kukurydzy" Asturiasa i powieść "Królestwo ziemskie" Alejo Carpentiera.
"W nich żyje wewnętrzna energia poetyckiego słowa" - mówił Miguel Ángel Asturias o powieściach latynoamerykańskich autorów. "Ludzie z kukurydzy" porywają czytelnika od pierwszych słów, zanurzają w gęstej atmosferze magicznego realizmu. Wydarzenia przeistaczają się w legendy, w których nigdy nie odróżnisz prawdy od kłamstwa, a rzeczywistości od fikcji.
Fabuła książki jest prosta. Gaspard Ilom, którego strzegą króliki z uszami z liści kukurydzy, spiskuje z Indianami, aby przeszkodzić chciwym kupcom w wycinaniu i paleniu lasu w pobliżu wioski Pisiguillito. Wiele chciwych osób oszukała jego ręka, a potem Machecan, Indianin, którego żona Hiszpanka przekształciła na swój sposób, kupił truciznę i otruł Gasparda. Ale nie można po prostu zabić człowieka, gdy strzegą go żółte króliki, dla których nie ma tajemnic, groźb ani dystansów. Walka trwa. Nowy rozdział zaczyna nową historię o najróżniejszych ludziach: o cierpiącej z powodu przekleństw rodzinie, o oślepłym, który odzyskał wzrok i szuka uciekającej żony, o listonoszu, który zamienia się w kojota. Akcja obejmuje zarówno wsie, jak i miasta. Autor ukazuje życie takim, jakie jest, zdumiewając się każdym jego przejawem, od leśnych zwierząt po mądrych szamanów, od kukurydzianych pól po huragany w górskich wąwozach. To jego świat, jego kraj, jego ojczyzna.
W "Ludziach z kukurydzy" tli się duch Gwatemali, historia, której nie znajdziesz w podręcznikach i encyklopediach. Jeśli interesujesz się kulturą Ameryki Południowej i nie jesteś obojętny na gatunek magiczny realizm, nie przechodź obok obojętnie. To jeden z najlepszych przykładów literatury latynoamerykańskiej od genialnego pisarza, który otrzymał Nagrodę Nobla w 1967 roku.