Uderzając szesnastoletnią Urszulę Kuchinski kijem na demonstracji, berliński policjant, nie zdając sobie z tego sprawy, określił jej los. Dziewczyna z wykształconej żydowskiej rodziny, której ojciec i brat wyznawali lewicowe poglądy, stała się wierną zwolenniczką komunizmu i przez dwadzieścia lat zajmowała się szpiegostwem na rzecz Związku Radzieckiego. Agent Sonia otrzymała chrzest bojowy w Szanghaju u Richarda Zorge, przeszła szkołę wywiadziecką w Moskwie, prawie wzięła udział w zamachu na Hitlera, osobiście zbierała radiotransmitery, w czasie drugiej wojny światowej przekazywała do ZSRR tajemnice atomowe, które otrzymała od naukowca-szpiega Klausa Fuchsa, i ani razu nie zawiodła w swoich zadaniach. Towarzyska i radosna, zakochiwała się i wychowywała dzieci, troszczyła się o rodziców – i nie dawała niezdarnym detektywom z MI5 powodu, by podejrzewali ją o podwójne życie. Los Ursuli Kuchinski-Gamburger-Berton to zdumiewający przykład tego, jak można zachować wierność swoim poglądom, nie zdradzając i nie będąc zdradzanym, w świecie ogarniętym katastrofą, gdzie czerń i biel zamieniają się miejscami lub zlewają w całość. Prawdopodobnie jej sekret tkwi w zdolności do kochania i zmieniania się, nie zdradzając siebie.