Edi pracuje w wydawnictwie. I to nie jest praca marzeń. Edi marzy o tym, aby zostać malarką. Jak Artemizja Gentileschi, jak Caravaggio, jak Van Gogh.
Tworzyć arcydzieła, przesiąknięte tętniczą krwią. Edi jest młoda, w miarę cyniczna, w miarę bezwzględna. W miarę nieszczęśliwa.
Wieczorami maluje olejem, próbując przełożyć życie na płótno. Ale rankiem kolory bledną i nie pozostaje jej nic innego, jak tylko bronić się przed przytłaczającym ją rozczarowaniem.
Niespodziewanie dla samej siebie całkowicie angażuje się w związek z mężczyzną starszym od siebie – Erikiem.
On jest żonaty, ale to małżeństwo bez zobowiązań. Jego żona Rebeka absolutnie nie ma nic przeciwko ich romansowi.
I to powinno przypominać trójkąt miłosny, ale w świecie nie ma już miejsca na proste figury geometryczne. Teraz wszystko jest znacznie bardziej skomplikowane.
I wydaje się, że dzisiaj wszystkie bariery zostały pokonane, uprzedzenia odrzucone, tabu zdjęte.
Ale wolność krępuje serce tak samo, jak przymus, i właśnie z tego odczucia rodzi się zjadliwa i kontrowersyjna Pragnienie.