Sofa.
Zapisalam się na literaturę, aby zostać pisarką. Myślałam, że będzie jak w kinie: warsztaty, kawa na Patrykach, laptop, gdzie zdanie po zdaniu rodzi się mój bestseller.
A potem w moim życiu pojawił się on.
Zimny, samolubny, cyniczny perfekcjonista... Oczywiście, to z nim będę musiała pracować w parze, aby dostać zaliczenie. Jeden semestr. Jeden tekst. I masa nieporozumień.
Nienawidzę go. Może...
Amir.
Potrzebowałem tylko dokończyć książkę. Bez zbędnego hałasu, bez stresu, bez dramatów. Ale zamiast spokoju dostaję dziewczynę, która wnika w każde zdanie i w każdy mój nerw. Ognista, nieprzewidywalna, żywa.
Przeszkadza mi się skupić. Denerwuje mnie. Nie wychodzi mi z głowy... A ja, wydaje się, nie mam nic przeciwko.