Wiemy, że kłamanie innym jest złe, ale oszukujemy siebie każdego dnia, zapewniając, że „nie jesteśmy tacy dobrzy”, a gdy otrzymujemy komplementy, znajdujemy setki wymówek, by ich nie przyjąć. Cały czas potrzebujemy czegoś więcej, oprócz nas samych, stawiamy cele, dążymy do nich, a nasze życie ma sens tylko w tym procesie… Ta książka proponuje odejść od przyjętych standardów i przekonań o tym, jak „trzeba” żyć i czego się pragnie. Autor dzieli się szczerą historią swojego życia i doświadczeniem uznania wszystkich części siebie, aby osiągnąć prawdziwą integralność i odzyskać zdolność do wyboru. „Zrozumiałam, że ciągłe doskonalenie siebie tylko niszczy ludzi. Wszystkie moje tantryczne doświadczenia, wspinaczki górskie i spotkania ze wschodami słońca w Machu Picchu doprowadziły mnie do tego, że poszukiwanie siebie i pogoń za jakimś ideałem, w istocie, są zaprzeczeniem siebie, bo jeśli czegoś szukasz, to znaczy, że myślisz, że tego nie masz. A przecież jesteś”. Masza Czamkina