„Ci z nas, którzy kochają właśnie w ten sposób, bez zabezpieczeń, ryzykując, cierpią więcej, ale również więcej szczęścia przypada im w udziale.”
Drogi przyjacielu, partnerze… ukochany?
Nigdy nie bałem się upaść. Tam, na górze, gdzie miasto widać jak na dłoni, czuję pewność, którą trudno mi doświadczyć na ziemi. Czuję władzę nad własnym życiem.
Ale jak tylko schodzę, ogarnia mnie strach, pochłania nieuchronność, ogarniają wątpliwości. Strach przed chorobą. Nieuchronność przyszłości. I wątpliwości: czy mam prawo wpuścić go do swojego życia, gdy wiem, że mogę skazać na cierpienie?