Gatunek robinsonady w literaturze przygodowej jest znacznie starszy niż dzieło, które nadało mu nazwę. Długo przed tym, jak Daniel Defoe napisał «Robinsona Crusoe», temat przetrwania na bezludnej wyspie poruszali liczni pisarze, zaczynając od staroegipskiego autora «Opowieści o rozbitku». Oczywiście, jeden z ojców literatury przygodowej, wielki francuski pisarz Juliusz Gabriel Verne, nie mógł nie oddać hołdu fabule, która pozwala umieścić bohaterów w ekstremalnych warunkach i pokazać drogi do ocalenia. Najsłynniejszym dziełem Juliusza Verne'a na ten temat bez wątpienia stała się «Tajemnicza wyspa». Ale mimo swojej popularności, ta powieść nie wyczerpała możliwości gatunku, a Juliusz Verne kontynuował ich rozwijanie w innych utworach.
Do tego wydania weszły trzy romanse w stylu robinsonady Verne'a.
Fabuła «Szkoły Robinsonów» rozwija się w nieco wodwilkowym kluczu, na bezludną wyspę trafiają znudzony młody mężczyzna i jego nauczyciel w sztuce tańca.
Powieść «Dwa lata wakacji» opowiada o walce o przetrwanie grupy chłopców – uczniów nowozelandzkiego pensjonatu, których porwał ocean na jachcie, który rozbił się w pobliżu jednej z wysepek w Cieśninie Magellana. Różniący się wiekiem i charakterem, muszą dorośle rozwiązywać wewnętrzne nieporozumienia, przeciwstawiać się zarówno dzikiej przyrodzie, jak i napotkanym na wyspie bandytom.
Tam właśnie, w Cieśninie Magellana, na wyspie archipelagu Ziemi Ognistej odbywa się akcja powieści «Latarnia morska na końcu świata». Wkrótce po tym, jak odpłynął okręt wojskowy, który przywiózł na wyspę trzech dozorców latarni, w życiu pozostaje tylko jeden z nich…