Trzysta lat temu wstało na niebie Czarne Słońce, a bogowie przeklęli ludzi, przekształcając tych, którzy skrywali w sercu grzech, w potwory. Wtedy, odrzucając Starych bogów, ocaleni wybrali nowego — Jednego Boga, prosząc go o zbawienie. I Kościół dał ludziom obrońcę — przeklętego, nazwanego imieniem Wędrowiec. Tak tę historię do dziś opowiadają wyznawcy, ukrywając, ile naprawdę w niej prawdy i kłamstwa. Moren jest w rzeczy samej przeklęty i zabija tych, z którymi ma jedną krew. Prosty lud nazywa go Wędrowcem, a Kościół nazywa go swoim synem. Lecz w jednej chwili staje się przeciwko, gdy postanawia ocalić niewinną duszę — dziecko, podobne do niego samego. W murach Kościoła trwa rozłam, ale jego siła jest wielka, a jedno słowo arcybiskupa może obrócić przeciw Morenowi całą Radę. Lecz walka toczy się nie tyle o życie, ile o prawo nazywania się człowiekiem. Aby ocalić siebie, Moren będzie musiał zanurzyć się w przeszłość, wskrzeszając w pamięci tego, kto uczynił go takim.