Tutaj, drodzy towarzysze, jest najlepsze miejsce, aby jak w filmie napisać słowo «Koniec». A to prawda. Cóż, wygląda na to, że wszystko jest w porządku - ostatnia okładka, więc wszystko już przeczytane i do ostatniego akapitu przeanalizowane. Ale zdarza się, że książkę z półki biorąc, czytelnik ciekawski kręci ją w rękach i na wszelki wypadek z zainteresowaniem bada właśnie tę notatkę. A co to tam takiego interesującego autor napisał? I wtedy to wcale nie wychodzi «Koniec», lecz wręcz przeciwnie, jest to najprawdziwsze pierwsze zapoznanie. No a jeśli tak, to w zupełności trzeba ją wziąć i od początku zacząć. I wtedy każdy się dowie, że stadiony bywają kanciaste, a droga do Petersburga różnorodna i że wybór to nie to samo, co przejście przez pole. I czytający zapozna się wtedy z prawidłowym stołowaniem i azjatycką gościnnością. I o tym, jak psom w ich psim życiu niełatwo, taki czytelnik z pewnością wszystko szczegółowo pozna. A kiedy przeczyta i znów do tej okładki dojdzie, niech już sam decyduje, czy to koniec, czy wcale nie. Może to właśnie początek, aby o czymś swoim przypomnieć i z kimś bliskim podzielić się wspomnieniami i uczuciami. To wasza decyzja, moi drodzy.