Połowa lat 70., epoka stagnacji w zenicie. Boris Alihanow, niezbyt udany pisarz z Leningradu z całym mnóstwem problemów osobistych, przyjeżdża latem do muzeum na świeżym powietrzu, by dorobić jako przewodnik. Za serią absurdalnych sytuacji, w których znajduje się bohater, kryje się wewnętrzna drama, rozłam, kryzys człowieka, pogrążonego w niejasnych relacjach, alkoholizmie i artystycznych niepowodzeniach. Wydarzenia mają miejsce w Puszczy Puszkina, symbolicznym miejscu dla kultury rosyjskiej. Kiedyś Puszkin był żywym człowiekiem, jednak dla ludzi otaczających Alihanowa to tylko pomnik, portret na ścianie. „Chciałem przedstawić w rezerwacie Puszkina literackiego człowieka, którego problemy leżą w tym samym aspekcie, co u Puszkina: pieniądze, żona, twórczość, państwo, — pisał Dowłatow. — I wcale nie chodzi o zdolności bohatera... ale o sam rezerwat, który ukazywany jest niczym mauzoleum, w obojętności i ślepoty otoczenia.”
Do książki dołączono również „Strefę” — powieść w czternastu epizodach z życia więźniów i ich nadzorców, historie współistnienia ludzi za drutami kolczastymi, opowiedziane prosto i z trzeźwiącym humorem, za którym doskonale słychać: „Piekło — to my sami.”