Ta historia z ubiegłego wieku dotyczy przyjaźni prostego abchaskiego chłopca z dzikim morskim mieszkańcem, delfinem. I tym bardziej niezwykła jest ta przyjaźń, że otacza ją surowe i czasami prymitywne życie abchaskiej wsi, mieszkańcy której — chłopi i rybacy — uważają delfina za «głupią szaro rybkę», a człowieka, który się z nim zaprzyjaźnił, co najmniej za dziwaka. Wieś Ldzaa od wielu wieków prowadzi swoje spokojne życie: Abchazi czczą przysięgi przodków, pracują na ziemi, wyruszają w morze po ryby, smucą się i radują. Stada delfinów również od zawsze zamieszkują morze — bawią się i polują, czasami zachwycając, czasami przerażając ludzi. Miejsce spotkania dwóch przyszłych przyjaciół — brzeg. Wiosenne poranek, obietnica cudu. Blask niezwykłej przyjaźni pada na całe opowiadanie — uwydatnia charakter, ogrzewa serca. Krok za krokiem, dzień za dniem, słowo za słowem mija lato dorastającego bohatera. Jego spojrzenie coraz uważniej spoczywa na rodzinnej ziemi, na codziennej pracy, na kochających bliskich. Tylko jedno lato, aby się poznać, nauczyć zaufania, zaprzyjaźnić się, stać się braćmi…