Pewnego razu przyjaciele-współautorzy – dramaturg Emil Braginśki i reżyser Eldar Riazanow – usłyszeli historię o człowieku, który po saunie wpadł do przyjaciół, trochę przesadził przy dobrze nakrytym stole i zasnął. Historia przemilcza, dlaczego jego towarzyszy zasiadających do stołu ogarnęła idea wysłania swojego śpiącego towarzysza pociągiem do Leningradu, ale w rezultacie przybył on do miasta nad Newą, mając w bagażu podręcznym tylko miotłę do sauny. Ta niemal detektywistyczna historia zainspirowała Braginśkiego i Riazanowa do stworzenia wesołej i lirycznej sztuki o miłości, która wybuchła między doktorem Żenią Łukaszyńskim a nauczycielką Nadją Szewielową. Aby niewiarygodność wydarzeń nie budziła w widzach Stanisławskiego, współautorzy przenieśli akcję swojej historii w noc sylwestrową, w bajkową atmosferę oczekiwania na cud. Sztuka z powodzeniem grana była w kilku teatrach ZSRR, a później została przerobiona na powieść filmową, na podstawie której Eldar Riazanow nakręcił film „Ironia losu, czyli Z pełnym parą!”, który szybko zdobył status głównej noworocznej komedii kraju. Czas szybko minął. Już dawno nie ma tego kraju, nie ma przyjaciół-współautorów, którzy podarowali nam tyle wspaniałych filmów, ale wciąż w noworoczny wieczór oglądamy „Ironię losu” i z radością śledzimy przygody Żeni, Nadji i Hipolita. W tej książce znajdziesz zarówno samą powieść filmową „Ironia losu, czyli Z pełnym parą!”, z towarzyszeniem kadrów z filmu, jak i wspomnienia Eldara Riazanowa o tym, jak zrodziła się ta historia, jak kręcono film i jak został on odebrany przez Główną Komisję, – tu też nie obyło się bez małego cudu.