«Dzieci powinny być mądrzejsze od swoich rodziców», – powtarzała mama. A ja nie potrafię być mądrzejszy! I oto trójka w kwartale się wkradła, z języka rosyjskiego. Psuje kolumnę czwórek i piątek! Niesprawiedliwe: dobrze piszę, raz napisałem nawet całą książkę o...
zwinnej małpce. A potem jeszcze opowiadanie o tym, jak zgubiłem plecak. I o strasznym, okropnym dniu urodzin Lisy Komarowej. I jeszcze, jeszcze… Dobrze, o wszystkim po kolei!
Nazywam się Dima Wasiłkin, uczę się w trzeciej «A» i ciągle wpadałem w zabawne historie. Nie wszystkie z nich od razu wydają się zabawne – na przykład, kiedy utknęliśmy z Kostkiem u niego w domu do samej nocy. Ale mimo wszystko lubię takie przypadki – opowiadanie o nich to przyjemność! A jedyne, czego nie lubię, to to: «Do tablicy pójdzie... Wasiłkin!» – słowa, które nasza nauczycielka Swietłana Aleksiejewna mówi każdego dnia. Za co to? Czy naprawdę mam bez tego «do tablicy» mało przygód! Osądźcie sami!
Nowa książka Wiktorii Ledermań to kolekcja pouczających i zabawnych historii z życia trzecioklasisty, które układają się w jeden "powieść w opowiadaniach", stopniowo odsłaniając bohatera przed czytelnikiem. Zresztą, czytelnik tego bohatera dobrze zna: Wasiłkin jest bowiem bardzo podobny do każdego dziewięcioletniego ucznia! Wiktoria Ledermań pisze lekko i wciągająco. Pisarce udaje się stworzyć prawdziwy i zapadający w pamięć obraz - jak udawało się to w poprzednich książkach, które stały się prawdziwymi hitami ("Kalendarz maja", "Pierwszoklasistka", "Tylko jedenaście! albo Szury-mury w piątej "D"", "Lekcji nie będzie!").
«Dzieci powinny być mądrzejsze od swoich rodziców», – powtarzała mama. A ja nie potrafię być mądrzejszy! I oto trójka w kwartale się wkradła, z języka rosyjskiego. Psuje kolumnę czwórek i piątek! Niesprawiedliwe: dobrze piszę, raz napisałem nawet całą książkę o zwinnej małpce. A potem jeszcze opowiadanie o tym, jak zgubiłem plecak. I o strasznym, okropnym dniu urodzin Lisy Komarowej. I jeszcze, jeszcze… Dobrze, o wszystkim po kolei!
Nazywam się Dima Wasiłkin, uczę się w trzeciej «A» i ciągle wpadałem w zabawne historie. Nie wszystkie z nich od razu wydają się zabawne – na przykład, kiedy utknęliśmy z Kostkiem u niego w domu do samej nocy. Ale mimo wszystko lubię takie przypadki – opowiadanie o nich to przyjemność! A jedyne, czego nie lubię, to to: «Do tablicy pójdzie... Wasiłkin!» – słowa, które nasza nauczycielka Swietłana Aleksiejewna mówi każdego dnia. Za co to? Czy naprawdę mam bez tego «do tablicy» mało przygód! Osądźcie sami!
Nowa książka Wiktorii Ledermań to kolekcja pouczających i zabawnych historii z życia trzecioklasisty, które układają się w jeden "powieść w opowiadaniach", stopniowo odsłaniając bohatera przed czytelnikiem. Zresztą, czytelnik tego bohatera dobrze zna: Wasiłkin jest bowiem bardzo podobny do każdego dziewięcioletniego ucznia! Wiktoria Ledermań pisze lekko i wciągająco. Pisarce udaje się stworzyć prawdziwy i zapadający w pamięć obraz - jak udawało się to w poprzednich książkach, które stały się prawdziwymi hitami ("Kalendarz maja", "Pierwszoklasistka", "Tylko jedenaście! albo Szury-mury w piątej "D"", "Lekcji nie będzie!").
Bądź pierwszym, który dowie się o naszych aktualnych rabatach, ofertach i nowych produktach!
Check icon
Dodano do koszyka
Check icon
Dodałeś do ulubionych
Wyprzedane
Produkt jest obecnie niedostępny na magazynie.
Dostępny
Produkt dostępny na magazynie. Dokładny termin dostawy otrzymasz od operatora po potwierdzeniu zamówienia.
Na zamówienie
Produkt dostarczany jest bezpośrednio od wydawnictwa. Realizacja zamówienia trwa do 14 dni, dokładny termin dostawy otrzymasz od operatora po potwierdzeniu zamówienia.
Nakład wyczerpany
Niestety, nakład książki się skończył, obecnie nie jest dostępna do zamówienia.