Ben Elton wraca, znowu w swoim niezrównanym ampułach satyryka z kinematograficznym widzeniem. Jego nowa książka to bezkompromisowa powieść o naszej aktualności, analizująca nasze życie bez oderwania od internetu w "czasu oburzenia". Nie zauważyliśmy, jak miliony ludzi zaczęły przez całą dobę wyjaśniać relacje, analizować i reinterpretować swoje prawa i obowiązki, a oczywiście, oburzać się z powodu, bez powodu i po prostu dla przyjemności. W mediach społecznościowych teraz trwa całkowita przemoc. Przesuwając czas tylko o kilka lat do przodu, Elton modeluje możliwe rozwój wydarzeń w Wielkiej Brytanii w najbliższej przyszłości, a według jego wersji przemoc może swobodnie wylewać się z kabli na chodniki. Scotland Yard, referendum w sprawie wyjścia Anglii z Królestwa, międzynarodowe machinacje i interwencje w sprawy suwerennych demokracji, wszystkie kolory spektrum tęczy płci, metoo, morderstwa, samobójstwa, internet, telewizja – to tylko niektóre z hashtagów, które zapadną w pamięć tej powieści. Elton nie oszczędza hipokrytów wszystkich rodzajów, którzy, jak się wydaje, opanowali politykę, media społecznościowe, media i przemysł rozrywkowy.
Szybko, wesoło i zabójczo.