W domu Dolly Smith mieszkają trzy małpki: Riki, Czi i Wiki. Za każdym razem, gdy Dolly wychodzi w sprawach, prosi je, aby się dobrze zachowywały. Ale tylko gospodynię stopy przekracza próg, małpki zaczynają się bawić w wszystko, co wpadnie im w oko. Wracając, Dolly odkrywa, że dom jest przewrócony do góry nogami. Ani perswazje, ani łzy, ani groźby kary nie działają na małe łobuzki. Ale pewnego dnia Dolly wraca do domu, a tam niezwykle cicho, wszędzie panuje czystość i porządek. Gdzie podziały się Riki, Czi i Wiki? Dolly zagląda we wszystkie kąty — psotników nie ma nigdzie! Dolly płacze z rozpaczy, obwinia się: dlaczego, dlaczego je tak karała? Jest niepocieszona, aż przypadkiem znajduje psotniczki w szafie. I oto już płacze ze szczęścia, gotowa na wieczne znoszenie swawoli swoich ukochanych małpek.
Na świecie jest niewiele ludzi, którzy znają sekret tworzenia idealnej książki ilustrowanej tak dobrze, jak autorzy „Trzech psotnych małpek” — znany brytyjski artysta-karykaturzysta Quentin Blake i jego uczennica, artystka Emma Chichester Clark. Bardzo dobrze im się razem pracowało, nie ma więc nic dziwnego w tym, że książka wyszła niezwykle radosna. W postaci Dolly Smith każdy rodzic bez trudu rozpozna siebie. A w postaciach psotnych małpek — swoje małe niespokojne dzieci.
Prozatorski tekst Quentina Blake'a wierszami przerobiła Olga Władimrowna Kopyłowa. Te wesołe wiersze łatwo się zapamiętuje i doskonale oddają całą gamę uczuć głównej bohaterki oraz dziecięcą i szczerość jej pupilków.