"Imię róży" - książka z zagadką. Na początku XIV wieku, wkrótce po tym, jak Dante napisał "Boską komedię", w sercu Europy, w benedyktyńskim klasztorze odkrywane są morderstwa. Leje się krew, rozwarstwiają się sfery nieba. Seria przestępstw nie reprodukuje angielskiej rymowanki, ale przepowiednie Apokalipsy. Detektyw, oczywiście, jest Anglikiem. Przypomina Sherlocka Holmesa, a jego młody uczeń - doktora Watsona. W sztywnej konstrukcji kryminału znajduje się miejsce i na jaskrawe fakty historii średniowiecza, i na paralele z historią XX wieku, i na opowieści o konfliktach religijnych i buntach, i wzruszającą opowieść o miłości, i na wiele nowych zagadek, które my, czytelnicy, spieszymy się rozwiązać, ale przebiegły autor nieustannie nas przechytrza...
Aż do paradoksalnego i przerażającego finału.