Misza, bohater książki Artura Giwargizowa «Mors, nauczyciel i poeta», znów wyrusza w podróż, tym razem — na Ałtaj. Jeśli nie wiesz, gdzie to jest, to szybko spójrz na mapę. A jeszcze lepiej — kup bilet do Barnaułu, a stamtąd — na marszrutkę do Tüngur i zabierz ze sobą plecak, śpiwór, wełniane skarpetki... Ojej, nie, najpierw po prostu przeczytaj, co o tym napisano w pierwszej noweli zbioru — «Jak dojść na Biełuchę». A jak miło po podróży wrócić do domu, tam, gdzie wszystko po staremu, przytulnie i zrozumiale, i opowiadać sąsiadom o wszystkim, co się zobaczyło! Prawda, że kiedy Misza wrócił z Ałtaju, okazało się, że w jego rodzinnym Piesocznym zbliżają się niezwykłe zmiany. Takie, że nawet mamut przemówił. O tym opowie druga nowela, «Słowo mamuta».