W 1845 roku ekspedycja pod dowództwem doświadczonego badacza polarnego sir Johna Franklina wyrusza na statkach „Terror” i „Erebus” na północne wybrzeże Kanady w poszukiwaniu Przejścia Północno-Zachodniego z Oceanu Atlantyckiego do Pacyfiku – i znika bez śladu. Poszukiwania trwały przez kilka dekad, informacje o jej losie zbierano dosłownie drobiazgami, a do dziś obraz wydarzeń mieni się białymi plamami – chociaż jesienią 2014 roku wydarzyła się sensacja: po ponad półtorawiekowych poszukiwaniach „Erebus” został w końcu odnaleziony, a naukowcy już przystąpili do badań wraku statku, idealnie zachowanego w wodach polarnych; a dwa lata później, jesienią 2016 roku, dzięki zdalnie sterowanej mini-łodzi podwodnej odnaleziono także „Terror”.
Lecz kilka lat przed tym zdumiewającym odkryciem, Dan Simmons, słynny autor „Hyperiona” i „Endymiona”, „Iliady” i „Olimpu”, „Pieśni Kali” i „Czarnej gry śmierci”, zaproponował swoją wersję wydarzeń: głównym zagrożeniem dla ekspedycji nie były niszczące objęcia lodu, ani srogi mróz z zamiecią, ani zepsute konserwy – lecz tajemnicze olbrzymie potwory, jakby utkane ze śniegu i polarnego mroku.