"Pokolenie "M" - to nie powieść, a raczej kronika, "Powiastka czasów dawnych", co w tłumaczeniu na współczesny język oznacza "opowieść o minionych latach".
Jednak nie tylko o minionych..."
Moje pokolenie jest najszczęśliwsze w całej półtysiącletniej historii Rosji.
Tam, w rosyjskiej historii, prawie wszystko – z punktu widzenia nie «państwowców», a żywych ludzi - było albo czarno-czarne, albo szaro-szare. Wdechy chociażby względnej wolności były rzadkie i krótkie. Trochę na początku panowania Aleksandra Błogosławionego, kilka lat na początku panowania Aleksandra Wyzwoliciela, kilka miesięcy po Październikowej manifestacji, kilka miesięcy po Lutym. I wszystko. Znowu asfiksja.
A nam po prostu niewiarygodnie się poszczęściło. Z moim rachunkiem, «tlenowa» epoka zaczęła się jesienią 1986 roku i trwała aż do marca 2014, kiedy zawór znów się zamknął. Ponad ćwierć wieku byliśmy to względnie, to całkowicie, to znów względnie wolni. Tak więc jesteśmy - Najszczęśliwsze Rosyjskie Pokolenie. I jeśli nie ochroniliśmy wolności, to poza nami samymi nie ma na kogo zrzucać winy.
Moja nowa książka - o nas. Nosi tytuł «Pokolenie M.». Skrót «M.» w zależności od nastroju interpretuję na różne sposoby.
Boris Akunin