Po raz pierwszy w języku rosyjskim twarda i oszałamiająca powieść, pełna intryg, magii i demaskacji, składająca się z historii wewnątrz historii, częściej dobrze znanych, ale wypełnionych świeżym i prowokacyjnym sensem, idealnie pasująca dla fanów Jenny Offill, Italo Calvino i Angeli Carter. Francja czasów panowania Króla-Słońce. Z dala od intryg, prześladowań i rozwiązłości Wersalu, w przytulnym paryskim salonie gromadzą się towarzyskie damy i… opowiadają sobie stare baśnie, dodając do nich coś z własnego życia. Tak rodzi się słynny gatunek, który gospodyni salonu Marie d'Onuais nazwie „baśniami magicznymi”. Marie ma trudny los: w dzieciństwie została wydana za brutalnego starca-barona, a potem, po strasznym skandalu, trafiła do więzienia. Ale potem, w niezwykły sposób, pozwolono jej powrócić do przyzwoitego towarzystwa i otworzyć w samym sercu stolicy swój salon. Zajmuje się tam również sławny Charles Perrault. Jego wpływy na dworze są już utracone, ukochana żona zmarła, i co jeszcze można robić, jak nie opowiadać baśnie wymagającym słuchaczkom? Prawda jest jednak taka, że atmosfera zaufania w salonie nie podoba się władzom (a może i samemu królowi?) i wysyłają tam szpiega…
„Wersalskie wróżki” – rzadka okazja:
— odwiedzić prawdziwy literacki salon XVII wieku i przekonać się, że w każdą magiczną baśń włożono głęboki ukryty sens;
— podziwiać piękno, luksus i brud Wersalu, a przy okazji zadziwić się zepsuciem panujących tam obyczajów;
— dowiedzieć się, jak układały się losy nieślubnych dzieci króla, a przy okazji przerazić się ich liczby;
— upewnić się, że galantni francuscy szlachcice nie obchodzili się ze swoimi żonami lepiej niż portowi robotnicy;
— być obecnym na egzekucji i ocenić stopień niebezpieczeństwa, które zagraża każdemu, kto odważy się okazać szczere uczucia.
Elegancko wydana książka nie pozostawi obojętnych fanów historycznego romansu, stworzonego z uwzględnieniem trendów epoki postmodernizmu.