Detektyw z cyklu śledztw Jewlampii Romanowej.
Macierzyńska miłość bywa bezwzględna. Do biura detektywistycznego Maxima Wulfa przybyła Walentyna Gontiarowa z oświadczeniem, że jej córkę Polinę zabił reżyser Konstantin Stasow. Zabił, rzekomo, aby ukryć pikantne szczegóły swojego współżycia z nią. Gontiarowa nie prosi – ona żąda natychmiastowego ukazania Stasowa w prawdziwym świetle. Nie da się nic zrobić, Jewlampia Romanowa bierze się do pracy. I bardzo szybko dowiaduje się, że młoda kobieta zginęła w wypadku: jej samochód stracił panowanie, wybuchł, a ciało spaliło się w ogniu, a Stasow nie ma tu nic do rzeczy. Ale Walentyna obstaje przy swoim: reżyser Stasow jest mordercą. Pewność matki zmusza Lampę do kontynuowania śledztwa. Romanowa dokłada niewiarygodnych wysiłków, łączy wszystkie nitki i losy. I kiedy wydaje się, że do prawdy pozostał tylko jeden krok, dzwoni telefon i… Jewlampia zdaje sobie sprawę, że przez cały ten czas biegła w złym kierunku…
Poznajcie: Jewlampia Romanowa.
W dzieciństwie nazywano ją Efrosinią.
Uciekając od pierwszego męża, Efrosinia Andriejewna Romanowa zmieniła imię na Jewlampię. Ale wszyscy zaczęli nazywać ją Lampa.
Lampa ma duże niebieskie oczy, krótką fryzurę, niewielki wzrost.
Wychowała się w rodzinie ojca-generała i matki – śpiewaczki operowej.
Ukończyła konserwatorium w klasie harfy.
Po raz drugi wyszła za mąż za Maxa Wulfa, właściciela biura detektywistycznego. Teraz pomaga mężowi.
Najlepszy przyjaciel – Władimir Kostiin, major policji.
Bardzo kocha swoje mopsy Firę i Musię. Wychowuje dziewczynkę Kisu.
Lampa jest wspaniałą gospodynią, uwielbia gotować.