Fournastolatek Pik Marcello od dzieciństwa marzył o wspinaczce i wysokości. Pasja do zdobywania szczytów ma we krwi, ponieważ rodzice Pika są alpinistami. Ale nie tylko góry go przyciągają, pewnego dnia Pik wspina się na drapacz chmur... Teraz grozi mu więzienie, a jedynym wyjściem jest wyjechać daleko. I Pik razem ze swoim ojcem, którego nie widział od wielu lat, udaje się w Himalaje. Chłopiec znajduje się w zupełnie innym świecie: hałaśliwym i zatłoczonym Katmandu, w buddyjskim klasztorze, u stóp pięknych ośnieżonych Himalajów. Straszny i, wydaje się, nieosiągalny szczyt Everestu majaczy wysoko nad głową. Ale „Szczyt” to nie tylko ekscytująca przygodowa historia o wspinaczce na najwyższą górę świata, to także bardzo szczera opowieść o ludziach, którzy podjęli to wyzwanie.
W zdobywaniu Everestu nie ma żadnej romantyki. Nawet na wysokości kilku tysięcy metrów rządzą pieniądze, pragnienie sławy, strach przed śmiercią. Po co warto wspinać się na szczyt? Aby stać się sławnym, w poszukiwaniu bogactwa, wolności, dla swojej rodziny czy dla siebie samego? Pik trafił na stok przez przypadek i nie ma odpowiedzi. „Aby zdobyć górę, trzeba myśleć tylko o niej i o sobie”, taki doradztwo daje Pikowi matka. Ale kiedy masz przyjaciela, kiedy musisz ryzykować swoje życie każdego dnia, a nawet ratować cudze, kiedy podczas śnieżycy zostajesz w namiocie zupełnie sam, zaczynasz oddzielać to, co ważne, od mniej ważnego.
Jak przyznał sam Pik, „na szczycie Everestu można znaleźć tylko krajobraz boskiej piękności, nic więcej. A aby znaleźć to, co najważniejsze w życiu, nie trzeba wcale wspinać się tak wysoko”. Czy uda mu się poświęcić wszystko i stać się najmłodszym zdobywcą Everestu?