W małej miejscowości zaczęli znikać ludzie. Kogoś znajdą w częściach, a kogoś nie znajdą wcale.
Każdy tutaj ma swoją tajemnicę. Każdy ma swój powód. Każdy jest podejrzany.
Niektórzy szepczą o krzywym potworze, czyhającym w lasach.
Inni przyglądają się sąsiadom — zbyt cichym, zbyt dziwnym, zbyt obcym.
Kto wypuścił potwora na wolność? A może potwory są już wśród nas?
Może strach nie żyje w ciemnych kątach, lecz chowa się w sercach tych, których znasz przez całe życie?
I nie można bezgranicznie ufać tym, którzy śpią z tobą pod jednym dachem.