Valeria mieszka sama w dużym wiktoriańskim domu, w którym, według plotek, straszy. Z powodu problemów z pamięcią prosi swojego dorosłego syna, aby na jakiś czas przeprowadził się do niej, ale to zupełnie nie jest to spotkanie, na które liczyła. Hudson jest małomówny, ponury i często znika.
Sąsiedzi nie są zadowoleni z jego powrotu, więc kiedy w domu na sąsiedniej ulicy znajduje się zamordowana młoda kobieta, podejrzenie od razu pada na niego. Valeria stara się chronić swojego syna, ale w trakcie śledztwa zaczyna się zastanawiać: czy tak dobrze go zna?
Dla matki jest strasznie nawet o tym pomyśleć... Ale co, jeśli urodziła potwora?