Czy ktoś wierzy w reinkarnację? Raczej nie!
Otóż główny bohater tej książki nie wierzył, dopóki jego dusza, z woli Bożej (nauka przecież zaprzecza możliwości przeniesienia świadomości), nie przeniosła się w ciało jego własnego dziadka, który stał na zewnętrznej straży przed domem inżyniera Ipatieva w Jekaterynburgu w tragicznej nocy z 17 lipca 1918 roku.
Czy dziwić się, że nasz współczesny patrzył na wszystko, co się działo, innymi oczami.
Zrobił to, czego jego dziadek nie mógł lub nie chciał zrobić – ocalił od śmierci wielką księżniczkę Marię Nikolajewną.
To stało się swoistym punktem zwrotnym – historia Rosji w XX wieku poszła zupełnie inną drogą.