Mitja ma trzydzieści siedem lat, jest byłym korespondentem stołecznej gazety, ale już od dwóch miesięcy mieszka w Gruzji i pracuje jako redaktor mediów społecznościowych w prywatnym koncie.
Tak oficjalnie nazywała się ta posada, ale w rzeczywistości Mitja po prostu prowadzi rozmowy z nieznajomymi użytkownikami w imieniu dwudziestodwuletniej modelki internetowej Lisy.
Razem z innymi relokantami tkwi na wybrzeżu dziwnego, chwiejnego bezczasowia, gdzie można pić „Fantę”, oglądać bajki Disneya i bez końca przeszukiwać w pamięci fragmenty przeszłości.
Odbywa się wiele różnych, dziwnych i nie aż tak dziwnych wydarzeń, ale tak naprawdę Mitja po prostu zamarł na brzegu w oczekiwaniu na coś, co jeszcze sam nie zrozumiał, i obserwuje, jak na falach kołysze się jego obecne, mylnie lekkie, jak piana, życie.