Ok, jestem tym facetem, który postanowił czekać przy ołtarzu na swoją najlepszą przyjaciółkę. Nie, nie, nic z tego, co myślicie! Ja i Lía — stara przyjaźń zrodziła się z pasji do „Władcy Pierścieni”, gier planszowych i fanfików. Po studiach mieszkaliśmy blisko siebie, czasami jedliśmy razem obiad — i to wszystko! Teraz wychodzi za mąż, a ja nie mam nic przeciwko.
Tylko to jej obrączka na bezimiennym palcu, jest zbyt brzydka. I te wieczne rozmowy o przygotowaniach do ślubu. I narzeczony, który zupełnie jej nie zasługuje… Nie, nie myślcie, oczywiście życzę Lii szczęścia — jest zabawna, mądra, interesująca i bardzo piękna. Boże, jak ona jest piękna. Dlaczego wcześniej tego nie zauważyłem?! Dobrze, trzeba wziąć oddech i cieszyć się z przyjaciółki. Ale… czekaj… jak to się stało, że znalazła się w moim łóżku?!