"Wszystkim stać na Zanzibarze". Książka, która od 50 lat według ankiety magazynu "Locus" znajduje się w dwudziestce najlepszych powieści fantastycznych. I, jak się wydaje, całkowicie słusznie – mroczne przewidywania Brannera, poczynione w 1968 roku, zaczynają się spełniać na naszych oczach....
Na początku XX wieku ktoś obliczył, że całe ludność Ziemi można by umieścić na wyspie Wight, stawiając ich ramię w ramię. Do 1968 roku, kiedy John Brunner wydał swoją powieść, do tego celu już potrzebna byłaby wyspa Man, której powierzchnia jest czterokrotnie większa. A po kilku dekadach, w czasie gdy toczy się akcja powieści, liczba mieszkańców Ziemi osiągnęła takie granice, że nie starczy im miejsca nawet na Zanzibarze. Planeta się dusi. Ludność szaleje z powodu ciasnoty, biedy i braku perspektyw. Ludzie są ciasno związani z narkotykami, zalegalizowanymi przez rząd, aby pogodzić obywateli z ich beznadziejnym życiem. W końcu nawet ciche rodzinne radości są teraz dostępne tylko dla nielicznych. W krajach rozwiniętych obowiązują surowe przepisy zabraniające ludziom z niedoskonałym genomem posiadania dzieci. Dla większości pełna rodzina staje się niedo osiągalnym i nieskończenie pożądanym marzeniem. I wszystko by tak szło, gdyby nie wynalazek azjatyckiego naukowca, który dał nadzieję na zdrowe potomstwo nawet tym, którzy nie posiadają idealnego zdrowia fizycznego i psychicznego…
"Wszystkim stać na Zanzibarze". Książka, która od 50 lat według ankiety magazynu "Locus" znajduje się w dwudziestce najlepszych powieści fantastycznych. I, jak się wydaje, całkowicie słusznie – mroczne przewidywania Brannera, poczynione w 1968 roku, zaczynają się spełniać na naszych oczach. Na początku XX wieku ktoś obliczył, że całe ludność Ziemi można by umieścić na wyspie Wight, stawiając ich ramię w ramię. Do 1968 roku, kiedy John Brunner wydał swoją powieść, do tego celu już potrzebna byłaby wyspa Man, której powierzchnia jest czterokrotnie większa. A po kilku dekadach, w czasie gdy toczy się akcja powieści, liczba mieszkańców Ziemi osiągnęła takie granice, że nie starczy im miejsca nawet na Zanzibarze. Planeta się dusi. Ludność szaleje z powodu ciasnoty, biedy i braku perspektyw. Ludzie są ciasno związani z narkotykami, zalegalizowanymi przez rząd, aby pogodzić obywateli z ich beznadziejnym życiem. W końcu nawet ciche rodzinne radości są teraz dostępne tylko dla nielicznych. W krajach rozwiniętych obowiązują surowe przepisy zabraniające ludziom z niedoskonałym genomem posiadania dzieci. Dla większości pełna rodzina staje się niedo osiągalnym i nieskończenie pożądanym marzeniem. I wszystko by tak szło, gdyby nie wynalazek azjatyckiego naukowca, który dał nadzieję na zdrowe potomstwo nawet tym, którzy nie posiadają idealnego zdrowia fizycznego i psychicznego…
Bądź pierwszym, który dowie się o naszych aktualnych rabatach, ofertach i nowych produktach!
Check icon
Dodano do koszyka
Check icon
Dodałeś do ulubionych
Wyprzedane
Produkt jest obecnie niedostępny na magazynie.
Dostępny
Produkt dostępny na magazynie. Dokładny termin dostawy otrzymasz od operatora po potwierdzeniu zamówienia.
Na zamówienie
Produkt dostarczany jest bezpośrednio od wydawnictwa. Realizacja zamówienia trwa do 14 dni, dokładny termin dostawy otrzymasz od operatora po potwierdzeniu zamówienia.
Nakład wyczerpany
Niestety, nakład książki się skończył, obecnie nie jest dostępna do zamówienia.